Up

Oto przykład odtwarzacza z lampowym stopniem analogowym zrobiony jak należy (co niestety wcale nie jest takie częste). Oto Audio Note CD3. Odtwarzacz jest zrobiony dość prosto, ale porządnie. Część cyfrowa zawiera bardzo dobry filtr cyfrowy NPC SM5843 i konwerter Analog Devices AD1865. Część analogowa oparta jest na lampie, i tylko na lampie. Żadnych wzmacniaczy operacyjnych. Da się? Oczywiście, tylko trzeba umieć. Użyto subminiaturowej lampki 6111WA o katalogowej żywotnosci 100 000 godzin (to nie pomyłka), więc lampka została wlutwana bezpośrednio w PCB. Kondensatory sygnałowe to miedziane Audio Note papier w oleju. Oporniki tantalowe.
Brzmieniowo znakomity cedek, pod warunkiem że jest używany zgodnie z przeznaczeniem. Ponieważ analogówka jest oparta na jednej lampie, to oporność wyjściowa urządzenia jest dość wysoka,
i w praktyce występują problemy z dźwiękiem jeżeli odtwarzacz zostanie połączony ze wzmacniaczem o zbyt niskiej oporności wejściowej. Ale z lampowcami wszystko gra. Śpiewa wręcz.

Zdjęcia przedstawiają egzemplarz należący do mojego przyjaciela. Zakupił go z drugiej ręki kilkanaście lat temu, dwa razy wymieniałem mu w nim laser (taniutki Samsung, odpowiednik KSS210), a ostatnio wymieniliśmy także kondensatory sygnałowe. Po testach kilku modeli (Duelund CAST, Duelund Alexander, Jupiter Alu foil paper in wax itp.) stanęło na tym że Alexandry do tego odtwarzacza pasują najlepiej.

Identyczny układowo, lecz zbudowany z użyciem tańszych podzespołów jest Audio Note CD2.